Tak już zazwyczaj mam, że jak się w końcu zmobilizuje żeby coś sensownego zrobić to albo na czyjąś prośbę albo jakieś święto zbliża się wielkimi krokami i ogarnia mnie chęć obdarowania Kogoś czymś własnoręcznie wyprodukowanym :-) W czerwcu swoje święto miała Anez, nie będę pisać które urodziny obchodziła, bo nie ma się czym chwalić ;-)
Solenizantka otrzymała zegar z motywem kwiatowym i ptasim :-) do swojej odnowionej UROCZEJ kuchni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz